26 listopada 2007 - Olsztyn, ul. Krasickiego. Widząc z daleka 1030 byłam wręcz pewna, że to jakiś dodatkowicz się rozkraczył. Potem się okazało, że to mój znajomy który na co dzień jeździ Scanią, a stanął tylko i wyłącznie dlatego, że osobówka przed nim zahamowała. Potem DAB nie miał już siły wjechać pod górkę, a gdy tylko druga oś zarzuciła na krawężnik drajwer odpuścił. Kiedy przyszłam stał już koło 30 min, po następnych 15-20 przyjechał pogot i na holu go wyciągnął.
Autor: Karolina Rosińska
Przewoźnik: MPK Olsztyn
Linia: 26